2.05.03;

Taka duża jest, bo ładnie wygląda w detalach. Teraz już mogę zdradzić, że to kolejny portrecik mojej Death Eaterki, która tak się składa, że ma imię - Medeah. Mogę zdradzić tylko tyle, że jest bohaterką mego fikca Decisions - tak, tak, ja wcale o nim nie zapomniałam, tylko brak mi weny... Zdaje się być laska nieco zawieszona w powietrzu, ale to tylko dlatego, że z własnej głupoty wymazałam linię, na której siedziała ^^' Bo w sumie zastanawiam się, czy nie użyć jej na bloga... Bo mam ochotę na coś mangowego.

*A jaka proporcjonalna i w ogóle ;)*