Cienkopis i pastele. Potter mi się widzi, Drejcze mniej. Generalnie - scenka z drugiej części. 

Różni się trochę od sceny filmowej, ale ja miałam przed oczami inną: 

Drejcze pewny siebie leci za zniczem i już prawie go łapie, aż tu nagle przylatuje ten łoś, 

Potter i mimo gorszej miotły w końcu wygrywa. No cóż, już się utarło, że głupi ma szczęście :)

 

Pen and pastels. Potter looks cool, Draco less. Generally - scene from HP&CoS, A bit different from

 the movie one but that's what I saw in front of my eyes:

Draco very self-confident flies after the snitch and he's almost caught it but suddenly that moron appears,

and Potter, despite worse broom, wins in the end. Oh well, they say the stupid are lucky :P